piątek, 6 maja 2016

Majówka w Trójmieście

Witajcie Kochani :)

Tak jak obiecałam, obiecany post o mojej majówce i ogólnie o Trójmieście :) Z faktu, iż nasz bal magisterki był 30 kwietnia, na majówkę do Gdańska wybraliśmy się ze znajomymi 2 maja. Prognoza pogody na majówkę nie zapowiadała się dobrze ale na szczęście się nie sprawdziła i pogoda dopisała nam w 100%. Było ciepło, słonecznie i prawie bezchmurnie.

Wyruszyliśmy w poniedziałek rano i pierwszym miejscem które zaliczyliśmy była oczywiście Ikea. W której ku mojemu wielkiemu zdziwieniu zrobiliśmy zakupy bardzo szybko i sprawnie. Musiałam oczywiście kupić trochę bibelotów do domu :). Zrobiliśmy się tam  bardzo głodni i postanowiliśmy zjeść  obiad.

Następnie po obiedzie pojechaliśmy do naszego wynajętego domku się zameldować. I od razu ruszyliśmy do Gdyni na Skwerek. Oczywiście nie mogło obyć się bez przebojów i ja gdy kupowaliśmy bilety do Gdyni pomyliłam się i powiedziałam,że poprosimy bilety tak aby dojechać do Klifu a nie na Skwer. W związku z czym wysiedliśmy nie na tej stacji co trzeba i musieliśmy z przesiadkami jechać na Skwerek. Co zajęło nam sporo czasu.  Na miejscu pochodziliśmy sobie i pozwiedzaliśmy a także posiedzieliśmy na plaży. Było pięknie. Później pojechaliśmy do Sopotu. Spacer po Monte Casino również możemy zaliczyć do udanych. Było strasznie dużo ludzi, prawie w każdej knajpce nie było miejsca. Na późny obiad lub wczesną kolacje jak kto woli wybraliśmy się w Gdańsku do Manekina na przepyszne naleśniki. Bardzo długo czekaliśmy na nasze dania z faktu ze ludzi było tam mnóstwo i gdy skończyliśmy konsumować było już na tyle późno i byliśmy tak wymęczeni że wróciliśmy do naszego pokoju. Każdego dnia robiliśmy tam średnio 10 km :)

Następnego dnia czyli 3 maja jak tylko wstaliśmy pojechaliśmy na plaże do Jelitkowa. Plaża jest dam bardzo czysta i szeroka.  Następnie pojechaliśmy jak zawsze gdy jesteśmy w Gdańsku do Parku Oliwskiego. Mimo że byłam w nim wiele razy, to  za każdym razem tak samo mnie zachwyca.
Jest przepiękny. Później pojechaliśmy przespacerować się po Gdańskiej starówce i zjeść obiad w restauracji Pyra Bar. Jeśli ktoś uwielbia ziemniaki na milion sposobów to jest to dla niego świetne miejsce. Będąc w Gdańsku nie mogliśmy przegapić także  zakupów babeczek w sklepie Fajne Baby. Piękniejszych babeczek nie znajdziecie nigdzie. Następnie szybka kawa w Costa i wracamy do Olsztyna. Swoją drogą bardzo żałuje że w Olsztynie nie ma ani Costy ani Starbucksa ;/ .

Więc jeśli ktoś jakimś cudem nie był jeszcze w Trójmieście to serdecznie polecam na pewno nie będziecie się tam nudzić :)




















































niedziela, 17 kwietnia 2016

Daniel Wellington


Wracam dziś do Was z nowym postem - którego głównym elementem jest  przepiękny zegarek  od Daniela Wellingtona, który otrzymałam w formie współpracy od DW. Miałam możliwość wybrania dowolnego modelu, i z faktu iż uwielbiam klasykę wybrałam model Dapper Sheffield 34 mm. Jest bardzo elegancki i minimalistyczny. Koperta zegarka wykonana jest z różowego złota a jej dopełnieniem jest klasyczny czarny pasek Sheffield wykonany z prawdziwej włoskiej skóry. 
Jego o zdobnym elementem są wskazówki w kolorze niebieskim, rzymskie cyfry oraz datownik. Dodatkowym plusem zegarka jest iż jest on wodoodporny. Jego cena to 845 zł. Mam już go jakiś czas,  i nosze go praktycznie cały czas. Pasuje mi do każdej stylizacji i z całego serca mogę Wam go polecić :)
Dodatkowo na hasło pajlii otrzymacie 15% rabatu na zegarki ze strony www.danielwellington.com :)














poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Lulovepl OOTD

Dzień dobry <3

Wiosna już pełną parą, pogoda z dnia na dzień robi się coraz piękniejsza:)
Nie mogę się już doczekać lata :) W związku z czym przygotowałam dziś dla Was
typowo wiosenną stylizację, której głównym elementem jest biała listonoszka od firmy Lulove.pl. Można ją nosić zarówno na długim pasku jak i na małej rączce. W brew pozorom jest bardzo pakowna.
Na wiosnę i lato sprawdzi się idealnie. Mam na sobie szalik firmy HappinesBoutique, bomber Stradivarius, czarne rurki Pull&Bear oraz brązowe botki H&M. Dodatkiem, który uzupełnia całą stylizację są bransoletki firmy Cherrybiżuteria.
Miłego oglądania :)














niedziela, 3 kwietnia 2016

SOTHO

Witajcie :)

Mamy już kwiecień, czas strasznie szybko leci ale to dobrze, jest coraz to cieplej z czego bardzo się ciesze bo uwielbiam lato :).  Ale dziś muszę się z Wami podzielić swoją opinią na temat perfum marki SOTHO, ponieważ są rewelacyjne. Pokochaliśmy się ze wzajemnością :)

Od firmy SOTHO otrzymałam wodę  perfumowana SOTHO N°3 . Jest to  kwiatowy i bardzo kobiecy zapach. Mieszanka czarnej porzeczki, frezji, róży, wanilii, ambroxanu, paczuli i akordów drzewnych tworzą najbardziej elegancki zapach kolekcji SOTHO. Zdecydowanie go uwielbiam :) Co więcej zapach utrzymuję się przez bardzo bardzo długi czas.






Woda perfumowana SOTHO zamknięta jest w minimalistycznym, eleganckim, logowanym flakoniku. Flakonik perfum jest zapakowany w estetyczne i eleganckie białe pudełeczko.  Ja osobiście bardzo lubię takie eleganckie i klasyczne opakowania :)
Buteleczka jest mała i poręczna, dzięki czemu zawsze możecie mieć ją przy sobie. Zmieści się nawet do najmniejszej torebki. Jej pojemność to 33 ml więc idealnie pasuje nawet do moich najmniejszych torebek.




Wody perfumowane SOTHO posiadają 20% stężenie olejków zapachowych, czyli największe możliwe w tej klasie produktów. Wysokie stężenie wpływa na ich niezwykłą trwałość, która nie ustępuje znanym wodom perfumowanym z perfumerii. Zdecydowanie jest to produkt godny polecenia.

SOTHO N°3 zachwyci fanki zapachów w stylu Si Armani, Dahlia Noir Givenchy, Magnetism Escada, J'Aime La Niut La Perla.



Serdecznie polecam ! :)